3.09.2009 r. Dziennik Polski
Mamy obowiązek wybaczyć, ale nie wolno nam zapomnieć
BOCHNIA. O wojnie przy mogiłach i w archiwum.
Zarówno starosta Jacek Pająk, jak i burmistrz Bogdan Kosturkiewicz, przemawiając 1 września przed mogiłą żołnierzy poległych podczas pierwszych dni II wojny światowej, odnieśli się do obecnych prób zakłamywania historii.
Starosta mówił wprost o tym, co opinii światowej wmawia się teraz o przebiegu zdarzeń przed 70 laty. Burmistrz podał konkretne przykłady zakłamywania historii z użyciem zdjęć przedstawiających egzekucję bochnian na Uzborni. Rosjanie wykorzystywali je, by przekonać, iż mordu w Katyniu dokonali Niemcy…
Dlatego tak ważna jest edukacja historyczna. Nie oznacza ona podsycania antagonizmów - „Mamy obowiązek wybaczyć, ale nie wolno nam zapomnieć” mówił. W uroczystości na cmentarzu św. Rozalii wzięło udział kilkaset osób, byli: posłowie, przedstawiciele samorządów, instytucji, zakładów pracy, organizacji, mieszkańcy Bochni. Najliczniejszą grupę stanowiła młodzież szkolna z terenu miasta i powiatu. Wszyscy w skupieniu wysłuchali apelu poległych, odczytanego przez kapitana Kamińskiego, a następnie delegacje złożyły na żołnierskiej mogile wieńce i wiązanki kwiatów.
Tego samego dnia, w bocheńskim oddziale Archiwum Państwowego w Krakowie, otwarto wystawę „Wrzesień ’39 na ziemi bocheńskiej”, która prezentuje oryginalne umundurowanie i uzbrojenie żołnierzy, fragmenty polskich pojazdów pancernych, a także archiwalne dokumenty, afisze, odezwy i fotografie. Wśród eksponatów znajdują się: słynny karabin przeciwpancerny Ur wz. 35, karabin Mauser wz. 98, pistolet Vis, rower bojowy, oryginalne mundury 4 Pułku Strzelców Podhalańskich, a także fragmenty pancerza polskiego czołgu lekkiego Vickers E.
Podczas otwarcia Jarosław Kucybała z Bocheńskiego Towarzystwa Historii Militarnej przypomniał, iż przed wybuchem II wojny w Bochni Stacjonował 5 dywizjon taborów, stanowiący specjalistyczną placówkę kształcenia służby taborowej. W niedalekiej puszczy niepołomickiej znajdowały się składy amunicji Armii Kraków. Zamiarem jej dowódcy była obrona okolic Bochni przez wycofującą się 21 Dywizję piechoty górskiej i 10 Brygadę Kawalerii płk Mączka. - „6 września po południu niemiecki blitzkrieg dotarł do miasta i oddziały wroga zajęły zachodnie przedmieścia, jednakże wieczorem kontratak wykonany przez podhalańczyków spowodował wycofanie się Niemców z miasta. 10 brygada kawalerii przez cały dzień wyhamowywała niemiecki impet na wzgórzach wokół Leszczyny i Wiśnicza. W konsekwencji oddziały armii Kraków wycofały się nocą w kierunku Dunajca. 7 września 1939 roku rano Niemcy wkroczyli do opuszczonej przez wojska polskie Bochni” - mówił. Natomiast kierująca bocheńskim archiwum Joanna Potasz zachęcała do lektury eksponowanych numerów Ilustrowanego Kuriera codziennego i odezwy burmistrza z ostatnich przedwrześniowych dni.
(PK)
tel.(+48 22) 565-46-00, fax (+48 22) 565-46-14
email: ndap@archiwa.gov.pl

















