03.07.2011 r. Gazetalubuska.pl
Płatni mordercy używali zatrutych parasolek
- W 1981 roku podłożono bombę pod nasz monachijski budynek. Do historii przeszły też słynne bułgarskie parasolki, których końcówki były nasączone trucizną. Zamordowano nimi dwóch dziennikarzy z rozgłośni bułgarskiej - opowiada dr Witold Pronobis, pracownik Radia Wolna Europa.
- Jako młody naukowiec zrezygnował Pan z kariery w kraju i zdecydował się na pracę w Radiu Wolna Europa. To był rodzaj misji, czy ucieczka od szarej rzeczywistości komunistycznej Polski?
- Nie chciałbym robić z siebie kombatanta i przypisywać sobie jakichś nadzwyczajnych patriotycznych motywacji. Jednym z powodów wyjazdu była chęć napisania podręcznika najnowszej historii. Niezależnego i wolnego od ingerencji peerelowskej cenzury. Pomysł powstał po strajkach sierpniowych 1980 roku. Miało go zrealizować niewielkie grono zawodowych historyków, wśród których także się znajdowałem. Po wybuchu stanu wojennego SB zarekwirowała nam jednak maszynopisy. Gdy więc w 1982 roku trafiłem na konferencję naukową do Monachium pomyślałem, że pojawiła się okazja, by bez politycznych przeszkód wypełnić tamto zadanie pod naukowym patronatem Instytutu Piłsudskiego w Nowym Jorku.
Czytaj dalej
tel.(+48 22) 565-46-00, fax (+48 22) 565-46-14
email: ndap@archiwa.gov.pl
















